AHT Nieruchomości s.c.
PL DE ENG

onet.pl - przegląd prasy

Uwaga na długi dewelopera 18 lut, 06:11 | IAR (przegląd prasy) Bez mieszkań, bez pieniędzy, z podwójnym długiem do spłacenia taka jest sytuacja klientów krakowskiego dewelopera. A prawo stoi po stronie firmy. To ewidentny bubel prawny mówią posłowie o nowych przepisach, które faworyzują deweloperów. Tylko dlaczego je przegłosowali 200 osób, klientów krakowskiego dewelopera, firmy Leopard, pięć lat temu podpisało umowy notarialne na budowę mieszkań przy ul. Wierzbowej. Wszystko szło zgodnie z planem budowa ruszyła, a pieniądze za mieszkania trafiły na konto inwestora. Niektórzy nabywcy mieszkań wzięli na nie kredyty w bankach, inni wpłacili oszczędności całego życia. Problem pojawił się wówczas, gdy deweloper pożyczył od firmy Manchester kwotę 37,5 mln zł na 25% pod zastaw budowanych mieszkań. Następnie ogłosił upadłość. - Nasz aktualny status prawny to: posiadacz. Oznacza to, że syndyk może sprzedać te mieszkania po to, aby Leopard mógł spłacić swój dług względem firmy Manchester, ponieważ nie została na nas przeniesiona własność. Jeśli więc nie znajdziemy prawnego sposobu na wyegzekwowanie należnych nam praw, to stracimy kilka tysięcy złotych (w postaci już dokonanej wpłaty lub kredytu, który będziemy spłacać przez kolejne lata), ale prawdopodobnie i mieszkania, które znajdą nowych nabywców. Czujemy się oszukani i okradzieni żalą się poszkodowane osoby na stronie Okradli.pl, która zrzesza klientów firmy Leopard. Ich apel przeciwko nieuczciwym deweloperom poparło już prawie 600 osób. Poszkodowani klienci walczą o swoje prawa również metodami tradycyjnymi. Złożyli pozew o uznanie hipotek obciążających ich mieszkania za nieważne. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że działanie firmy Leopard było niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Ale Manchester wniósł apelację i wtedy sąd drugiej instancji uznał hipoteki za ważne. Skąd taki krzywdzący wyrok? Stanisław Rydzoń, poseł SLD, członek sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka uważa, że praprzyczyną takiego niekorzystnego dla nabywców mieszkań orzecznictwa mogły być zmiany w ustawie o księgach wieczystych, które obowiązują od 20 lutego tego roku. - Rząd, proponując zmiany w prawie, prawdopodobnie kierował się dotychczasową praktyką sądów, które w takich przypadkach często sądziły na korzyść deweloperów. W naszej bieżączce ustawodawczej nie zauważyliśmy, że nowelizacja utrwala tak niekorzystne zapisy przyznaje poseł Rydzoń. Przygotowana przez Radę Ministrów nowelizacja ustawy o księgach wieczystych i hipotece została przyjęta w Sejmie większością głosów. Za przyjęciem nowelizacji głosowało 259 posłów Lewica (z wyjątkiem dwóch posłów), PO i PSL. Przeciw był tylko PiS. Prezydent podpisał projekt. 20 lutego 2011 r. nowe przepisy weszły w życie. Co one w praktyce oznaczają? - Celem nowelizacji jest poprawa funkcjonowania hipoteki jako skutecznego instrumentu zabezpieczenia - powiedział Polskiej Agencji Prasowej dr Tadeusz Białek, dyrektor Zespołu Prawno-Legislacyjnego Związku Banków Polskich. Najważniejsze zmiany, które wprowadza nowelizacja to, jego zdaniem, odstąpienie od podziału hipoteki na zwykłą i kaucyjną. Zgodnie z nowymi przepisami, będzie jeden rodzaj hipoteki, oparty na dotychczasowych rozwiązaniach dotyczących hipoteki kaucyjnej, będzie ona zabezpieczała wierzytelność wraz z odsetkami oraz tzw. świadczenia uboczne (na przykład koszty postępowania sądowego lub inne koszty wymienione w dokumencie będącym podstawą wpisu hipoteki do księgi wieczystej). Obecnie wierzytelności są zabezpieczane zwykle dwiema hipotekami - zwykłą (zabezpieczała sumę kredytu ) i kaucyjną (zabezpieczała odsetki od kredytu). Nowe przepisy pozwolą też na to, że kredytobiorca będzie mógł ustanowić jedną hipotekę - zarówno na główną sumę kredytu, jak i na odsetki. Nie będzie musiał składać do sądu dwóch wniosków o założenie hipoteki i dwukrotnie za nią płacić. Kredytobiorca będzie też mógł zaciągnąć nowy kredyt zanim spłaci dotychczasowy i zabezpieczyć go już istniejącą hipoteką. Te zmiany wydają się korzystne. Ale nowelizacja kryje prawdziwe niebezpieczeństwo. Zmiany przygotowane przez resort sprawiedliwości zakładają, że jeśli kupimy mieszkanie od dewelopera, który wziął kredyt na budowę budynku, w którym znajduje się nasze mieszkanie i obciążył nim hipotekę, to jej część obciąży nasz lokal. - To bardzo bulwersująca sprawa, bo do kosztów budowy mieszkań można wliczać również inne koszty, niezwiązane z tą konkretną budową, np. kredyty zaciągnięte na inne inwestycje, a wierzyciel dewelopera może wejść na hipoteki poszczególnych mieszkań. To niewątpliwy błąd władzy ustawodawczej. Pozwoliliśmy deweloperom na obciążanie nabywców mieszkań swoim kredytem - przyznaje Rydzoń. To jest nie w porządku wobec obrotu cywilno - gospodarczego, nie powinno być tak, że ktoś czeka kilka lat na mieszkanie, a potem dowiaduje się, że nie jest jego stuprocentowym właścicielem - dodaje.

Powrót

AHT Nieruchomości s.c.ul. Nowowiejskiego 3, Villa Dorota72-600 Świnoujście

Wykonanie: Diamond-Design